menu

Nowe doniesienia ws. Michała Wójciaka z Ani Mru Mru! Widziano go w jednym z polskich miast

Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru od 2023 roku był zameldowany w katowickim pustostanie należącym do rodziców jego zmarłej partnerki. Właściciele chcą wyburzyć budynek, ale najpierw muszą uporządkować sprawę meldunku artysty. Postępowanie prowadzone przez urząd przeciągało się przez wiele miesięcy. Teraz nastąpił w nim ważny zwrot.

Barbara i Janusz W. zgodzili się zameldować kabareciarza niedługo po śmierci córki. Jak opowiadali „Faktowi”, chcieli pomóc mu w załatwieniu spraw finansowych. Z czasem ich relacje się pogorszyły, a budynek opustoszał. Właściciele uznali, że jego stan zagraża przechodniom, i rozpoczęli starania o rozbiórkę. Kwestia meldunku stała się dla nich przeszkodą, którą próbował rozwiązać katowicki magistrat.


Michał Wójcik zameldował się w domu rodziców zmarłej partnerki

Budynek przy ulicy Średniej w Katowicach należy do Barbary i Janusza W., rodziców Janiny W., byłej partnerki Michała Wójcika. Kobieta zmarła 6 marca 2023 roku na nowotwór piersi. Miała 37 lat. Ze związku z kabareciarzem pozostawiła syna, który obecnie mieszka z ojcem i jego nową partnerką.

Według relacji właścicieli po śmierci córki postanowili pomóc artyście. Dwa tygodnie później zgodzili się zameldować go w swojej nieruchomości. Jak opowiadali „Faktowi”, Wójcik potrzebował stałego adresu w Katowicach w związku ze sprawami finansowymi i ustaleniami z urzędem skarbowym. Meldunek miał ułatwić mu uporządkowanie sytuacji w trudnym okresie. Są to informacje przekazane przez Barbarę i Janusza W.; szczegóły rozliczeń artysty nie zostały publicznie potwierdzone dokumentami.

Z czasem relacje między nimi a kabareciarzem się pogorszyły. Budynek stał się pustostanem. Właściciele uznali, że jego stan zagraża bezpieczeństwu przechodniów, dlatego zdecydowali się go wyburzyć i zagospodarować teren. W dokumentach pod tym adresem nadal figurował jednak Wójcik. Barbara i Janusz W. zaczęli zabiegać o jego wymeldowanie. Najważniejszy dla właścicieli pozostawał meldunek, który utrudniał im realizację planów wobec budynku.

Sprawdź także: Chodakowska ogłosiła rozwód i zniknęła. Teraz wydała pilne oświadczenie

Michał Wójcik, fot. KAPiF
Urząd w Katowicach rozpoczął procedurę wymeldowania

Katowicki magistrat prowadził postępowanie w sprawie wymeldowania kabareciarza od lutego 2026 roku. Jak wyjaśnił „Faktowi” Dariusz Czapla z urzędu, przed wydaniem decyzji trzeba ustalić, czy dana osoba faktycznie i trwale opuściła lokal. Urzędnicy mogą w tym celu korzystać między innymi z oświadczeń, zeznań świadków oraz oględzin.

Postępowanie przedłużały trudności z ustaleniem miejsca pobytu Wójcika i nawiązaniem z nim kontaktu. Sprawdzano adresy w Lublinie, gdzie artysta był wcześniej zameldowany. Rodzice Janiny wskazywali również Mysłowice jako miejsce, w którym mógł mieszkać. Według wcześniejszych ustaleń „Faktu” kabareciarz miał zgłosić się do tamtejszego urzędu w sierpniu, lecz nie stawił się w wyznaczonym terminie.

W połowie września magistrat poinformował właścicieli, że wystąpił do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej. Miał on reprezentować Wójcika w postępowaniu administracyjnym. Dla Barbary i Janusza W. oznaczało to kolejną procedurę i dalsze oczekiwanie na możliwość rozbiórki. Właściciele zdecydowali się wówczas publicznie opowiedzieć o swojej sytuacji.

„Fakt” próbował wcześniej uzyskać komentarz artysty. Redakcja informowała, że kabareciarz nie odpowiedział na połączenia, wiadomości ani e-mail wysłany na adres kabaretu. Jego menedżer miał przekazać mu prośbę o kontakt. W tamtym momencie znane było więc stanowisko właścicieli oraz wyjaśnienia urzędu dotyczące procedury. Przyczyna, dla której kwestia meldunku pozostawała otwarta przez tyle miesięcy, wciąż wymagała wypowiedzi samego Wójcika.

Sprawdź także: Polacy oszaleli na punkcie Bianki Chajzer. Już wróżą jej wielką karierę

Michał Wójcik pojawił się w urzędzie. Właścicielka czeka na decyzję

Jak ustalił „Fakt”, 8 września Michał Wójcik osobiście zgłosił się do Urzędu Miejskiego w Katowicach. Oświadczył, że nie mieszka ani nie przebywa w nieruchomości przy ulicy Średniej. Poinformował też, że nie przechowuje tam swoich rzeczy. Po jego wizycie urzędnicy wycofali z sądu wniosek o wyznaczenie przedstawiciela osoby nieobecnej.

Dla sprawy był to istotny zwrot. Magistrat otrzymał oświadczenie bezpośrednio od osoby, której dotyczy postępowanie. Właścicielka budynku zachowuje jednak ostrożność. Barbara W. powiedziała „Faktowi”:

Czekamy na prawomocną decyzję katowickich urzędników.

Wizyta kabareciarza przybliżyła więc zakończenie procedury, choć na jej formalny finał rodzina nadal czeka.

Dziennikarze rozmawiali z Wójcikiem podczas występu Ani Mru-Mru w Świętochłowicach. Artysta zarzucił im:

Piszecie kłamstwa i nieprawdziwe informacje.

Według relacji gazety nie wskazał jednak, które ustalenia kwestionuje, ani nie wyjaśnił, dlaczego sprawa meldunku trwała tak długo. „Fakt” podał również, że koledzy kabareciarza byli zaskoczeni terminem jego wizyty w magistracie — mieli sądzić, że formalności załatwił wcześniej.

Dla Barbary i Janusza W. najważniejszy jest teraz dokument kończący postępowanie. Prawomocna decyzja pozwoli ustalić, kiedy właściciele będą mogli przejść do kolejnego etapu swoich planów wobec pustostanu.

Michał Wójcik, fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News
Compiled from various sources, this article may also leverage AI to enhance the information provided. Thank you for reading!

bestbabies.info – nepriklausomas jūsų gidas politikos užkulisiuose ir visuomenės aktualijose. Keliame nepatogius klausimus, analizuojame galios žaidimus ir pateikiame tikroviškas įžvalgas be cenzūros ar papuošimų.

Contact

Email: info@gmail.com